"Fotografia bez tajemnic" B. Peterson [RECENZJA]

| Autor: Błażej Krawczyk |
| Publikacja: 16.01.2022 | 
| Przeznaczenie: HOBBY, PRACA | Kategoria wiekowa: 10+ | Trudność realizacji: 3/5 | Czas czytania:min |

„Spośród każdych naświetlonych 100 zdjęć zwykle nie więcej niż 10 jest wartych zachowania”

Dla osoby, która dotychczas bezrefleksyjnie strzelała foty automatem rozpoczęcie świadomej znajomości z fotografią może okazać się zderzeniem z ciężarówką wypełnioną ogromem informacji. Kolizję tę zamortyzować może jedynie dobry przewodnik.

Bryan Peterson jest fotografem z kilkudziesięcioletnim stażem, jednak od długiego już czasu nie zajmują go jedynie własne idealne kadry, a popularyzowanie i wyjaśnianie tajników wiedzy fotograficznej. Jest autorem wielu poradników, założycielem fotograficznej szkoły własnego imienia oraz przewodnikiem i nauczycielem podczas organizowanych na całym świecie warsztatów. Jego celem jest rozprawienie się z mitem mówiącym o tym, że sztuka robienia zdjęć jest tylko dla wybranych.

Z „Fotografią bez tajemnic” czytelnik / uczeń podąża ścieżką wiedzy, która z upływem stron i rozdziałów wielokrotnie się rozwidla i przecina. Jednak zanim do tego dochodzi autor z przejęciem i szczerością opowiada o początku swojej życiowej przygody – pożyczonym od brata aparacie, ówczesnej technice, kosztach, a także fascynacji i kreatywności. Kwestie techniczne pojawiają się dopiero na stronie 13, ale wypełniają w pełni kolejne 381!

Początkujący fotografowie w poradniku Petersona z pewnością znaleźć mogą przemyślaną konstrukcję lekcji, które stopniowo (od ogółu do szczegółu) wprowadzają coraz bardziej zajmujące i skomplikowane rozwiązania. Początkowo dowiadujemy się czym jest balans bieli i ekspozycja, dalej na naszych oczach na części pierwsze rozkładany jest temat przysłony, czasu naświetlania, ISO oraz ich niebagatelnego związku ze sobą, zaś po przekroczeniu nieco ponad stu stron uczeni jesteśmy m.in. kreatywnego myślenia i komponowania zdjęć. Autor zadbał także, aby jego książka nie była jedynie dobrze czytającą się lekturą (a taką bezsprzecznie jest!) - część zagadnień zwieńczonych jest propozycjami ćwiczeń angażujących do uruchomienia aparatu i samodzielnego sprawdzenia wyłożonych chwilę wcześniej prawd.

Niewątpliwie jednym z najbardziej znaczących elementów „Fotografii bez tajemnic” jest różnorodność opublikowanych tutaj zdjęć. Co więcej, nie są one jedynie dekoracją, a materiałem niosącym konkretne informacje – każdy obraz opatrzony jest merytorycznym komentarzem zawierającym m.in. dane dotyczące zastosowanej przysłony, czasu naświetlania i długości obiektywu (jest to składnik bardzo ważny dla osób początkujących, a w wielu poradnikach często pomijany!).

Czy o tym przewodniku mogę napisać coś negatywnego? Tak – niestety po roku używania z mojego egzemplarza zaczęły wypadać kartki. Czy winą za to mogę obarczyć wydawnictwo? Nie wiem – być może po prostu przekroczyłem pewien limit sięgania po niego!

Bryan Peterson publikując „Fotografię bez tajemnic” z pewnością ułatwił wielu osobom ich start twórczy. Przewodnik, który opracował pozwala w sposób kontrolowany zderzać się z ciężarówkami wiedzy i wyciągać z nich to na czym początkującym adeptom fotografii najbardziej zależy.